Czym jest pokora dla alkoholika?

Czym jest pokora? Czy służy zdrowieniu z alkoholizmu? Na ile, w swoim codziennym życiu, mam być pokornym? No i czy w ogóle warto być pokornym?

To były dla mnie, i nadal są, ogromnie ważne pytania. Po pierwsze kształtują mój stosunek do siebie samego, do moich wartości, do moich planów i zamierzeń oraz do otaczającego mnie świata, ze wszystkimi znanymi i nieznanymi sytuacjami włącznie.+

Czym jest pokora?

Pokora, to stan pogodzenia z sytuacją na którą w danym momencie nie mam wpływu, nie mogę jej zmienić ani jej zaprzeczyć. Pokora, to również przyznanie się do porażki. Ale pokora to nie jest upokorzenie! A tak właśnie pojmowałem pokorę, kiedy przestałem pić, bo więcej było wówczas we mnie buntu i niezgody niż spokoju i pogodzenia się z faktem, że jestem alkoholikiem. Na szczęście jednak, wszystko ma swój czas.

Pokora pojawiła się wtedy, kiedy „złożyłem broń”, przestałem walczyć z faktami i przyznałem, najpierw przed innymi, a dopiero później przed samym sobą, że mam problem z alkoholem. Czym się objawiła? Spokojem i zgodą na fakt, że jedyną dla mnie drogą rozwoju jest moja trzeźwość.

Czy moja pokora, a więc spoglądanie w prawdzie na codzienne wydarzenia, służy mojemu zdrowieniu z alkoholizmu? Zdecydowanie tak! Czy bycie pokornym, to wyrzekanie się własnego zdania, po to, by nie wchodzić w konflikt z innymi? Absolutnie nie!

Pokora to prawda, to uczciwość wobec innych i wobec siebie, to odwaga na ujawnianie swojego zdania w jakiejkolwiek sprawie, bez strachu o to, czy to co powiem, będzie dobrze czy też źle przyjęte. To wewnętrzna zgoda na siebie takiego jakim jestem w danym momencie, w danej chwili.

Pamiętam doskonale jak rezygnowałem ze swoich zamierzeń, jak wycofywałem się z wypowiedzianych przez siebie słów czy też przyjmowałem inny punkt widzenia tylko dlatego, że myliłem pokorę z upokorzeniem.

Pokora w życiu alkoholika

Chciałem być pokorny, a pozwalałem się upokarzać. Czy dzisiaj, kiedy moje poczucie własnej wartości jest dużo większe niż w czasie czynnego alkoholizmu potrzebna jest mi pokora? Przecież przyznałem się już że jestem uzależniony od alkoholu, staram się żyć w zgodzie z moimi wartościami, czy to nie wystarczy? Otóż nie, ponieważ pokora, to codzienne uświadamianie sobie, że tylko mały krok dzieli mnie od ponownego, pijackiego szaleństwa, od destrukcji, smutku, łez, samotności, „bólu istnienia” i tego wszystkiego co niesie ze sobą nadużywanie alkoholu.

Zamiast tego wybieram pokorę, czyli zgodę na to czego nie mogę zmienić i odwagę oraz determinację, aby zmieniać to, co jest możliwe do zmiany. A co ja mogę zmieniać? Tylko i wyłącznie siebie. Poprzez rozwój osobisty, dawne lub nowe pasje, naukę, miłość do najbliższych… ta paleta możliwości nie ma końca. Pozostaje tylko pytanie: jak odróżnić to, co mogę zmienić, od tego czego zmienić nie sposób?

To bardzo proste, ale aby to zrobić, trzeba mieć w sobie pokorę…

Grzesiek alkoholik

OSTATNIE WPISY

Trzeźwy Sylwester – praktyczny plan na tegoroczną imprezę

Sylwester to jedna z niewielu nocy w roku, podczas których alkohol jest niemal obowiązkowym elementem zabawy. Toast o północy, butelki szampana na stole i pytania w stylu „jak to, nie pijesz?” sprawiają, że dla osoby w trakcie zdrowienia z uzależnienia ta noc bywa...

Dlaczego osoba uzależniona kłamie i manipuluje bliskimi?

Uzależnienie to choroba, która nie dotyka wyłącznie osoby uzależnionej – jej skutki odczuwa całe otoczenie. Rodziny często zmagają się z kłamstwami, manipulacją i poczuciem bezsilności, nie rozumiejąc, skąd biorą się te zachowania. Zrozumienie mechanizmów...

Jak rozpoznać uzależnienie od narkotyków u bliskiej osoby?

Uzależnienie od narkotyków rzadko pojawia się z dnia na dzień – to proces, który przez długi czas pozostaje ledwo zauważalny lub wręcz niewidoczny dla otoczenia. Bliscy często dostrzegają niepokojące sygnały zbyt późno, gdy problem zdążył już głęboko zakorzenić się w...

„Boję się, że nie wytrzymam” – pierwsza doba na detoksie

Decyzja o rozpoczęciu leczenia odwykowego to moment przełomowy, ale również początek konfrontacji z tym, co przez długi czas było tłumione alkoholem. Kiedy substancja przestaje docierać do organizmu, ciało i psychika reagują intensywnie – czasem wręcz dramatycznie. To...